Jedna nadzorowana warstwa danych i agentów nad Business Central.
Zamówienia, dokumenty dostawców, ruchy magazynowe i dane produkcyjne żyły w Business Central i wokół niego — w skrzynkach, arkuszach i głowach ludzi. Każdy raport i każde codzienne wyszukiwanie zaczynało się od ponownego składania tych samych liczb, a żadne dwa działy nie były pewne, że patrzą na te same.
- Nadzorowana warstwa danych, która czyta z Business Central, waliduje względem niego i bezpiecznie zapisuje z powrotem — jeden zestaw liczb pod wszystkim.
- Przyjmowanie dokumentów: przychodzące zamówienia i papiery dostawców są odczytywane i parowane z rekordami ERP zamiast przepisywania.
- Warstwa agentowa na górze do wyszukiwań, kontroli i raportowania — na tych samych nadzorowanych danych co ludzie.
Konkretne liczby tego zlecenia są objęte NDA. Zmierzone wartości i stojącą za nimi referencję przynosimy na spotkanie.
Zapisy do ERP przechodzą walidację i zdefiniowane punkty zatwierdzania; każda zmiana ląduje w ścieżce audytu. Właściciele procesu dalej są właścicielami — zniknęła praca składania.
O 87% szybsza reakcja na nowe zapytania, całą dobę.
Nowe zapytania przychodziły czatem, e-mailem i formularzami do zespołu pracującego w godzinach biurowych. Czas reakcji rósł z kolejką, a pierwsza kwalifikowana rozmowa odbywała się często kilka dni po pierwszym kontakcie — wystarczająco długo, żeby zainteresowany szukał dalej.
- Jeden agent przez czat, e-mail i formularze, odpowiadający z bazy produktowej firmy — z załączonym źródłem.
- Kwalifikacja wbudowana w rozmowę: agent zbiera to, czego sprzedaż naprawdę potrzebuje, zanim warto rezerwować spotkanie.
- Integracja z kalendarzem: kwalifikowane zapytanie wychodzi z zarezerwowanym spotkaniem, nie z obietnicą oddzwonienia.
Agent odpowiada na to, co unoszą dane produktowe, a resztę przekazuje człowiekowi — z całą rozmową. Wrażliwe zobowiązania zostają przy ludziach.
Inteligencja portfelowa nad ponad setką spółek.
Miesięczny reporting od ponad stu spółek portfelowych przychodził w stu formatach. Zespół analityków zużywał moce na zbieranie i normalizację zamiast na analizę, a odpowiedź na pytanie w poprzek portfela zajmowała dni.
- Zautomatyzowane przyjmowanie i normalizacja reportingu portfelowego do jednej przeszukiwalnej bazy.
- Analiza agentowa na górze: pytania w poprzek portfela z odpowiedzią w minutach, z policzalnymi podstawami.
- Autonomiczny monitoring, który zgłasza odchylenia, zamiast czekać, aż ktoś spojrzy.
Analitycy kierują pytaniami i są właścicielami wniosków; agent robi zbieranie, normalizację i pierwszy przebieg analizy, na których wcześniej schodził tydzień.